zdjęcia reporterskie
Obejrzyj prace fotoreporterów
www.jpg.pl/katalog/…
Tomtom
Nawigacje tomtom
www.neofit.pl/Nawig…
imprezy integracyjne
organizacja, imprezy integracyjne
www.4swiaty.com
Biznes Plan
Strategia rozwoju. Biznes plan
www.deltapartner.or…
Radio Blokowisko.PL
Radio dla Ciebie, Forum, Czat
www.blokowisko.pl

Rozwijamy widzenie peryferyjne

Po pierwsze, należy ćwiczyć, wpatrując się w jeden punkt na ścianie czy w przestrzeni i próbując równocześnie zobaczyć jak największą liczbę obiektów w jego sąsiedztwie. Spacerując po chodniku, wpatrujmy się w jakiś oddalony punkt lub w punkt wyimaginowany; staramy się równocześnie czytać afisze i szyldy, nie odrywając przy tym wzroku od wcześniej upatrzonego punktu. Identyfikujmy wszystkie przedmioty, które mijamy z daleka lub z bliska. W ten sposób codziennie będziemy rozwijać widzenie peryferyjne, nie poświęcając temu zajęciu odrębnego czasu.
Drugie ćwiczenie polega na wpatrywaniu się w jedno słowo tekstu. Nie odrywając od niego wzroku, próbujmy zobaczyć jak   największą liczbę słów. Poćwiczmy na podanych poniżej grupach słów. Wpatrujmy się w słowo pośrodku i stopniowo identyfikujmy po obu jego stronach pierwsze słowo powyżej i poniżej, potem następne i tak dalej, nie odrywając wzroku od słowa pośrodku.

dom                  las                mag             rok
dobór                laska           magik          robot

dok                   lak              mak               rak
wóz                  kęs              bór                 tur

Widzenie peryferyjne

Siatkówka oka dzieli się na dwie części: część centralną, zwaną dołkiem w plamce, która odpowiada za widzenie dwuoczne, i część peryferyjną zapewniającą widzenie peryferyjne, jak sama nazwa wskazuje.
Wykonajmy następujące ćwiczenie. Zatrzymajmy się na chwilę i wpatrujmy się w punkt oddalony o kilka metrów. Nie odrywając wzroku od tego punktu, stwierdzimy, że potrafimy równocześnie zidentyfikować kilka obiektów znajdujących się wokół. Postrzegamy te obiekty dzięki widzeniu peryferyjnemu.
A teraz wpatrujmy się w punkt pośrodku krótkiego tekstu poniżej i nie odrywając od niego wzroku, postarajmy się równocześnie przeczytać jak najwięcej słów po obu jego stronach.
Szybkie czytanie nie wynika z szybszych poruszeń oczami, ale z mniejszej liczby punktów zaczepienia i znacznie lepszego widzenia peryferyjnego.
Podczas normalnego czytania następuje kolejno zatrzymanie wzroku na poszczególnych słowach i najczęściej także bezgłośne powtarzanie każdego słowa. Przy szybkiej lekturze przeciwnie, w każdym wierszu istnieją najwyżej dwa lub trzy punkty zaczepienia wzroku, a u bardzo szybko czytających jeden punkt może często wystarczać na kilkanaście linijek tekstu.
Oko widzi wyraźnie tylko wtedy, kiedy jest nieruchome. Przyjrzyjmy się z bliska komuś, kto obserwuje poruszający się przedmiot. Zauważymy, że jego oczy nie podążają równomiernie za owym przedmiotem, wykonują raczej wiele gwałtownych ruchów, przy czym liczbie tych ruchów odpowiada liczba punktów zaczepienia, kiedy oczy nieruchomieją na ułamek sekundy. Tak samo u osoby szybko czytającej: to nie oczy poruszają się szybciej - czasami są wręcz zdecydowanie wolniejsze - to zmniejsza się liczba punktów zaczepienia. Wraz z wyraźną poprawą widzenia peryferyjnego jest mniej punktów zaczepienia, natomiast każdy z nich obejmuje większą powierzchnię.
Celem jest więc rozwinięcie większej ostrości na poziomie widze¬nia peryferyjnego, aby przy każdym punkcie zatrzymania widzieć większą liczbę słów. W ten sposób zmniejszamy potrzebę coraz większej liczby punktów zaczepienia, przyspieszając tym samym tempo lektury.

Elastyczność oczu

Czytajacy może mieć problemy z tzw.  konwergencją. Trzeba w tym miejscu powiedzieć, że ktoś, kto cierpi na zaburzenia konwergencji, nigdy nie nauczy się szybkiego czytania. Przede wszystkim trzeba więc doprowadzić do idealnej harmonii ruchy gałek ocznych. Po naprawieniu tej wady pierwszym etapem, jeśli zajdzie taka konieczność, będzie zwiększenie elastyczności mięśni oczu.
Mięśnie oczu, których jest sześć, należą do najsilniejszych mięśni ciała ze względu na pracę, jaką muszą wykonać. Tymczasem, choć są dostosowane do swoich zadań, najczęściej nie są używane w wystarczającym stopniu. Kiedy patrzymy w lewo lub w prawo, najczęściej odwracamy głowę. Oczy wykonują jedynie niewielki ruch poziomy, co w konsekwencji prowadzi do braku elastyczności mięśni. A jeśli chcemy osiągnąć dużą szybkość czytania, ta elastyczność jest nieodzowna.
Oto proste i skuteczne ćwiczenie, które pozwoli doskonale rozciągnąć mięśnie oczu.

Siadamy wygodnie i patrzymy możliwie najdalej, kolejno do góry, w dół, w lewo, w prawo i po dwóch przekątnych. Za każdym razem postarajmy się przez kilkanaście sekund przytrzymać naciągnięte mięśnie. Jeśli odczuwamy niewielki ból, to znaczy, że ćwiczenie było bardzo potrzebne.
Powtarzajmy to rozciąganie mięśni oczu kilka razy dziennie: po obudzeniu, w czasie odpoczynku czy przy posiłku. Najpóźniej po tygodniu mięśnie oczu nabiorą elastyczności. Nie tylko okaże się to pomocne przy nauce szybkiego czytania, może także zlikwidować migreny wywołane lekturą.

Jak czytać szybciej i efektywniej?

Nic prostszego, niż podwoić tempo czytania. Jeśli uważnie obserwujemy osobę czytającą, to widzimy, że jej oczy poruszają się od lewej strony do prawej, przy czym często powtarzają się gwałtowne ruchy w lewo. Przy jednej linijce można zaobserwować aż do dwunastu takich nawrotów. Te poruszenia są zupełnie normalne z punktu widzenia neurologii, jednak jeśli chodzi o lekturę zupełnie zbędne i powodujące stratę czasu.
Aby wyeliminować te ruchy wsteczne, wystarczy zapewnić oku przewodnika, a najlepszym przewodnikiem jest palec. Oko podąża za przewodnikiem ruchem prostoliniowym. Zróbmy małe doświadczenie. Przeczytajmy zwykłym sposobem tekst złożony z około tysiąca słów i zmierzmy, ile czasu nam to zajmie. Następnie wybierzmy inny fragment o tej samej liczbie słów i przeczytajmy go, tym razem podkreślając palcem każdy wiersz. Czy tempo czytania wzrosło? Bez wątpienia.
Zwielokrotnij tempo czytania
Aby w znaczący sposób przyspieszyć czytanie, trzeba ćwiczyć poważnie i wytrwale. Te ćwiczenia obejmują trzy poziomy:
♦ zwiększenie elastyczności mięśni oczu;
♦ rozwój widzenia peryferyjnego;
♦ nauka czytania ideograficznego.

Proces czytania

Większość z nas nauczyła się czytać mniej więcej w wieku sześciu lat. Nauczyliśmy się czytać sylabę po sylabie i od tej pory nie dokonaliśmy większego postępu, najwyżej przyspieszyliśmy trochę tempo czytania. Czytamy nadal słowo po słowie, wymawiając każde z nich bezgłośnie, tyle że robimy to trochę szybciej.
Nasze podejście do lektury także jest do pewnego stopnia dziecinne. Bierzemy książkę i czytamy ją jednym ciągiem, od początku do końca. To nie my wykorzystujemy książkę do naszych potrzeb, to ona w jakiś sposób narzuca nam swój rytm i swoją zawartość. Zapominamy, że książka wprawdzie pozwala nam zdobyć nowe wiadomości czy zapoznać się z opinią autora na określony temat, ale pozostaje przede wszystkim narzędziem, które wykorzystuje się w celu zdobycia tych informacji, które potrzebne są do naszych osobistych celów. Książka nie powinna prowadzić nas potulnych od pierwszej do ostatniej strony. Powinna nam dostarczyć tego, co my chcemy wiedzieć. Aby to osiągnąć, należy czytać w sposób czynny, inteligentny. W tym rozdziale zapoznamy się więc z elementami szybkiego czytania i z tym, co nazywam lekturą aktywną, czyli inteligentną. Normalny człowiek czyta od 150 do 300 słów na minutę. Stosując kilka sztuczek i minimalny trening, można tę szybkość czytania podwoić. Jednak przy zdyscyplinowanych i poważnych ćwiczeniach zdarza się dość często, że tempo czytania wzrasta do 1500 słów na minutę, a nawet więcej. Średnią książkę o objętości 250 stron można przeczytać w niecałą godzinę!